Blog > Komentarze do wpisu

Ida sierpniowa

Czy Wy też macie już dosyć tej zimy? Kurtek i czapek? A perspektywa przedwiośnia czyli kałuż, błota i przeziębień wcale nie poprawia Wam humoru? Ja właśnie tak mam. Nie jestem, nigdy nie byłam i nigdy nie będę zwolenniczką upałów, jednakże wiosnę, tą prawdziwie zieloną i ciepłą wiosnę wręcz kocham. I czekam na nią z tęsknotą.

Dzisiaj natomiast mam dla Was coś zgoła innego, w bardziej wakacyjnym klimacie. Lato, czas przetworów owocowych, wieczornych spacerów po plaży lub po lesie, a może wędrówek po górach czy żeglowania na Mazurach? A co powiecie na wyjazd na wieś? Co? Zostajecie w domu? Ach, nie szkodzi! Dobrze się bawić można wszędzie. Nawet w rodzinnym mieście.


 

Przedstawiam państwu Idę Borejko - wysoką, rudowłosą, nieprzeciętnie chudą, niepewną siebie piętnastolatkę z Poznania. Poznajemy ją w deszczowy sierpniowy dzień, kiedy to zmierza do domu stryjostwa. Kilka dni wcześniej z powodu sprzeczki opuściła rodzinę wypoczywającą nad jeziorem i wróciła do miasta.

Dziewczyna idzie ze zwieszoną głową i jest wyraźnie ponura. Ma zły humor, który ,, przejawiał się u niej o wiele jaskrawiej niż u zwykłych nudziarzy.

Wszystko u Idy przejawiało się o wiele jaskrawiej."

Rozgoryczona trafia do domu krewnych. Zjawia się tam w określonym celu: pilnie potrzebuje pieniędzy. Kiedy drzwi otwiera ciotka Felicja Ida zostaje zaproszona na smaczny posiłek składający się z domowych przetworów wiśniowych. Przy kuchennym stole opowiada cioci i stryjowi o tym, jak opuściła przebywającą pod namiotem rodzinę, a także wypłakuje swoje żale. Stryj przeczuwając zamiary bratanicy pyta:

,,- To już wiem jaki będzie twój następny krok. Poprosisz mnie o pożyczkę."

Urażona dziewczyna gwałtownie zaprzecza, choć taki był jej zamiar. Opuściwszy przyrzeka sobie znaleźć pracę. Decyzja ta odmienia jej życie o 360 stopni.

Ida podejmuje się opieki nad starszym panem,z którym odtąd spędza każde popołudnie. Zawiera również przyjaźń z pewnym chłopakiem - ta znajomość wywiera kluczowe znaczenie na los bohaterki. Równie ważna, jeśli nie ważniejsza, jest rola matki, która wraz z mężem i pozostałymi córkami wraca znad jeziora. To ona pokazuje swojemu dziecku prawdę o ludzkiej naturze, wcale jej przy tym nie pociesza, oj nie. Robi coś o wiele ważniejszego - otwiera oczy Idy na pewną bardzo ważną rzecz. Jest to moment kulminacyjny opowieści. 

Nie chcę Wam zdradzić zbyt wiele, aby nie popsuć przyjemności czytania. ,,Ida sierpniowa" to czwarta część serii Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz i tak jak pozostałe części cyklu jest książką raczej na jedno, góra dwa popołudnia. Na chandrę jak znalazł. Nie znajdziemy tu trudnych tematów, ani wyrafinowanego słownictwa. Za to przyjemność czytania gwarantowana. Może umili ona czekanie na wiosnę?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć dzisiejszy wpis.

poniedziałek, 05 marca 2012, inessejagienka95

Polecane wpisy

Komentarze
szalloona
2012/03/05 16:03:33
dziękuję za odwiedziny :) pozdrawiam i zapraszam ponownie